Kazimiera Iłłakowiczówna

Laureatka polskiej państwowej nagrody literackiej (1934 rok) Kazimiera Iłłakowiczówna zajmuje wysokie stanowisko w Ministerstwie Spraw Wojskowych jako sekretarka marszałka Piłsudskiego. To, że jest jeszcze poetką, zaintrygowało jednego z naszych poetów tak, że zdecydował się ją poznać.

Ale nie wszystkie poetki tęsknią do takich znajomości, tym bardziej nie znają tej tęsknoty wtedy, gdy nie miały okazji czytać ich wiersze. XX wiek, emancypacja kobiet – to nie są czcze słowa. Współczesne poetki nawet mają godziny urzędowe i przyjmują klientów w biurach. Nasz poeta długo i nadaremnie szukał możliwości, żeby poznać Iłłakowiczównę prywatnie. Wreszcie zgodziła się przyjąć go w domu. On wszedł. Pierwsze zdanie, które usłyszał:

- Proszę dobrze wytrzeć buty!

Na drugie nie czekał długo:

- Czym mogę Panu służyć?

Chłodno, rzeczowo, jak w ministerskim biurze. Nie było pogawędki w fotelach, ani herbaty, nawet gość nie mógł zadeklamować swoich wierszy.

Mówią, że od tego czasu nasz poeta pisze takie poezje, jakby pracował w Ministerstwie Spraw Wojskowych.

 

 Czasopismo “Nazustricz” / 1935, numer 3, s. 6 /

 

Przełożyła Irena Frys

 


                                       

                                         При цитуванні і використанні матеріалів посилання на сайт обов'язкове.