Agnieszka Stec. Problemy kultury ukraińskiej na łamach prasy polskiej w okresie międzywojennym

Problemy kultury ukraińskiej na łamach prasy polskiej w okresie międzywojennym[1]

 

Dwadzieścia lat to bardzo niewielki okres w odniesieniu do tysiącletniej historii narodów polskiego i ukraińskiego, a jednak w świadomości zarówno Polaków, jak i Ukraińców okres tzw. dwudziestolecia międzywojennego odgrywa rolę szczególną. Dla Polaków jest to przede wszystkim przebłysk ciężko wywalczonej niepodległości między epoką rozbiorową a tragicznymi latami II wojny światowej i okupacji. Ukraińcom z kolei okres ten kojarzy się głównie z rozczarowaniem z powodu nieudanej próby „wybicia się na niepodległość”, a także uczuciami doznanych krzywd i nieprawości.

Stosunki polsko-ukraińskie tego okresu były niezwykle skomplikowane i trudne do jednoznacznej oceny. Wszelkie kontakty między obu narodami sta­le determinowały uwarunkowania historyczne i społeczne, a przede wszystkim aktualnie prowadzona polityka przez obie strony.

Największy wpływ na kształtowanie się wzajemnych stosunków w dwu­dziestoleciu międzywojennym miały wydarzenia lat 1918-1921, a głównie wal­ki polsko-ukraińskie o Lwów i Galicję Wschodnią[2], sojusz Piłsudski–Petlura[3] oraz wojna 1920 r. zakończona podpisaniem pokoju ryskiego[4]. Ich skutki to nie­spełnione nadzieje, rozczarowanie, zarzuty i pretensje, które trudno było prze­zwyciężyć. Wszystkie późniejsze konflikty polityczne polsko-ukraińskie mogły tylko pogłębić przepaść, która pojawiła się wtedy między obu narodami.

Oczywiście, w omawianym okresie były również liczne próby kompromi­su, choć żadna z inicjatyw zbliżenia polsko-ukraińskiego nie zdobyła poparcia większości obu społeczeństw. Sytuację pogarszały działania władz polskich, zmierzające do ograniczenia swobody rozwoju narodowego mniejszości ukraińskiej z jednej strony i wystąpienia ukraińskich nacjonalistów, mających na celu destabilizację sytuacji wewnętrznej w kraju, z drugiej[5].

Nie zważając na niesprzyjającą atmosferę, po obu stronach pojawiają się zwolennicy kompromisu i dialogu, stale apelujący o dobrą wolę i rozsądek we wzajemnych kontaktach. Zdawano sobie bowiem sprawę z doniosłości tego problemu dla żywotnych interesów II Rzeczypospolitej[6]. Uznano, że ważnym czynnikiem zbliżenia polsko-ukraińskiego może stać się wzajemne poznanie kultural­ne, a najlepszą trybuną do jego propagowania bujnie rozwijająca się w okresie międzywojennym prasa polska.

Chociaż tematyka ukraińska była stale obecna na łamach polskich pism, to jednak jej intensywność i wydźwięk wyraźnie różniły się w poszczególnych okresach istnienia II Rzeczypospolitej. Niestety w większości przypadków poruszano tę tematykę w kontekście politycznym, często ujmując ją tendencyjnie i niezbyt przychylnie. Jak wiadomo, prasa jest ważnym czynnikiem kształtującym opinię społeczną, jednak w stosunku do Ukraińców nie zawsze starała się ona obalać uprzedzenia i stereotypy narosłe przez wieki w świadomości Pola­ków.

Zwłaszcza w latach dwudziestych napięte stosunki między obu narodami nie sprzyjały propagowaniu kultury Ukraińców w Polsce. W tym okresie proces po­pularyzacji postępował bardzo powoli i przeważały w nim inicjatywy indywi­dualne[7]. Charakterystyczny dla tego okresu jest udział w propagowaniu własnej twórczości ukraińskich emigrantów przy wiele mówiącej nieobecności Ukraiń­ców z Galicji[8].

Największe zasługi w popularyzacji kultury ukraińskiej w latach dwudziestych położył demokratyczny tygodnik „Przymierze” (1920-1921). Wokół pisma grupowały się środowiska wspierające dążenia niepodległościowe narodów Rosji Radzieckiej, które następnie utworzyły patronujący tygodnikowi Związek Zbliżenia Narodów Odrodzonych, będący prekursorem tzw. nurtu prometejskiego w polskiej polityce wschodniej[9]. Na łamach „Przymierza” najwięcej miejsca przeznaczano na sprawy ukraińskie, doceniając wagę tego zagadnienia zwłaszcza w 1920 r. Tygodnik ten jako pierwszy próbował spopularyzować w Polsce twórczość genialnego poety ukraińskiego Pawła Tyczyny, zamiesz­ając aż dziewięć przekładów jego wierszy we wspaniałym tłumaczeniu Juliana Wołoszynowskiego[10]. Prezentowano także utwory innych ówczesnych poetów, jak np. Ołeksandra Ołesia i Borysa Hrinczenki, umieszczając je w spe­cjalnym dziale Z niwy literackiej narodów odrodzonych[11]. Szczególną uwagę zwrócono na twórczość Tarasa Szewczenki, zwolennika i obrońcy idei, której hołdowało pismo – pokojowego współżycia wolnych narodów. Wydrukowa­no kilka przekładów wierszy poety oraz artykuł okolicznościowy z okazji sześćdziesiątej rocznicy jego śmierci[12]. Ponadto na łamach tygodnika ukazywało się wiele informacji poświęconych kulturze ukraińskiej, jak np. cykl znanego poety, emigranta z Ukrainy Naddnieprzańskiej, Mykoły Woronego o rozwoju teatru ukraińskiego[13], podkreślający jego wybitną rolę w zachowaniu kultury i świado­mości narodowej Ukraińców. Przybliżanie przez pismo wieloaspektowej tematy­ki ukraińskiej czytelnikowi polskiemu stanowi autentyczne osiągnięcie, porów­nywalne jedynie do działalności „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” w latach trzy­dziestych, oczywiście przy zastosowaniu odpowiednich proporcji.

Wśród innych znaczących inicjatyw należy wymienić obszerny wywiad z ukraińskim pisarzem Bohdanem Łepkim wydrukowany w 1928 r. (nr 3) na pierwszej stronie prestiżowych „Wiadomości Literackich” (1924-1939) i to wtedy, gdy większość twórców z Galicji odmawiała wystąpień w prasie pol­skiej! Poza tym pismo starało się informować o ówczesnej kulturze ukraińskiej tworzonej nie tylko w Polsce, ale i na Ukrainie Radzieckiej, zamieszczając licz­ne notatki i recenzje.

Elitarny miesięcznik poetycki „Skamander” (1920–1928, 1935–1939), zna­ny z tego, że wszystko, co nowe i odkrywcze w literaturze europejskiej znajdowało się w kręgu jego zainteresowań, publikuje dwie recenzje tomików poezji ukraińskiej. Pierwsza z nich[14] dotyczyła zbiorku utworów Pawła Tyczyny Zołotyj Homin – Poezji. Zbirka zbirok i podkreślała geniusz poetycki poety. Druga[15] recenzowała almanach literacki Ozymyna, zawierający wiersze trójki przebywających w Polsce na emigracji poetów ukraińskich: Jewhena Małaniuka, Mychajła Sełehija i Mychajła Osyki. Autorem obu recenzji był Jarosław Iwaszkiewicz. Opiniotwórczy charakter „Skamandra” i jego duża popularność w polskich kręgach kulturalnych i artystycznych powodowały, że pismo z pewnością przyczyniło się do popularyzacji poezji wspomnianych autorów ukraińskich.  

Ukraińską problematyką zainteresował się także szanowany w kręgach inteligencji „Przegląd Współczesny” (1922-1939), miesięcznik poświęcony sprawom nauki, sztuki i literatury. Szczególnie ciekawe były artykuły informacyjne poświęcone kulturze i rozwojowi nauki na Ukrainie Radzieckiej oraz Rusi Podkarpackiej[16]. Autorem większości z nich był znany orędownik zgody polsko-ukraińskiej, znawca problemów narodowościowych w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, Leon Wasilewski. W „Przeglądzie Współczesnym” ukazał się w 1929 r. pierwszy na łamach prasy polskiej obszerny szkic poświęcony analizie najnowszych prądów w literaturze ukraińskiej tworzonej po obu stronach Zbrucza, autorstwa Dmytra Donicowa[17].

W tym okresie pojawiają się w prasie polskiej pierwsze informacje o ukraińskiej literaturze proletariackiej tworzonej w Polsce. Na łamach „Kultury Robotniczej” (1922–1923) i „Nowej Kultury” (1923–1924) można było przeczytać o ukraińskim czasopiśmie komunistycznym „Nowa Kultura” grupującym środowiska ukraińskie usiłujące tworzyć w Galicji kulturę proletariacką. Ponadto polska „Nowa Kultura” zamieściła przekład dwu satyrycznych opowiadań, a także interesowała się na bieżąco problemami stosunków polsko-ukraińskich, jak np. sprawa utworzenia uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie.

Warto jeszcze wspomnieć o „Ruchu Słowiańskim” (1928–1933, 1937–1939), |miesięczniku poświęconym życiu i kulturze Słowian, jedynym polskim piśmie tego rodzaju w dwudziestoleciu międzywojennym. Na jego łamach zamieszczano szereg różnorodnych informacji ukrainistycznych, ukazujących się w specjalnym, osobnym dziale Ukraina.



[1] Referat wygłoszony na konferencji Warsaw Special Convention of ASN (Association for the Study of Nationalities) 18-21 lipca 2004 r.

[2] Wojna w Galicji Wschodniej była rezultatem próby utworzenia odrębnego państwa ukraińskiego – Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej na obszarze Galicji Wschodniej po San, Łemkowszczyzny po Nowy Sącz, płn. Bukowiny i Rusi Zakarpackiej. Wojnę zapocząt­kowało zbrojne wystąpienie Ukraińców we Lwowie 1 XI 1918 r. Walki trwały 8 miesięcy i za­kończyły się dla Polski zwycięsko. Galicja Wschodnia jako integralna część państwa polskiego została uznana traktatem ryskim, a jego postanowienia potwierdziła w 1923 r. Konferencja Am­basadorów mocarstw Ententy.

[3] Polsko-ukraińska umowa sojusznicza została zawarta 21 IV 1920 r. Uzupełniono ją później traktatem handlowym, a przede wszystkim konwencją wojskową. Polska uznawała niepodle­głość Ukrainy i jej suwerenną władzę aż do granic Polski z 1772 r. Ukraina praktycznie zrzekała się Galicji Wschodniej. Sojusz wywołał zaciekłe ataki po obu stronach. Jego twórcom: Józefowi Piłsudskiemu i Symonowi Petlurze wręcz zarzucano zdradę narodową.

[4] Układ pokojowy pomiędzy Polską a Rosją i Ukrainą podpisany 18 III 1921 r., kończący wojnę polsko-radziecką 1919-1920. M. in. wytyczał przebieg granicy polsko-radzieckiej. Ukraina została podzielona wzdłuż linii rzek Zbrucz i Horyń.

[5] II Rzeczpospolita nie wywiązała się z poważnej części zobowiązań podjętych wobec Ukraiń­ców, jak: autonomia, prawa językowe, utworzenie uniwersytetu, samorządu itp. Nierzadkie były przypadki łamania praworządności, zwłaszcza przez władze lokalne. Z drugiej strony ukraiń­skie ugrupowania nacjonalistyczne, a także i komunistyczne, sięgały po takie formy działania, jakie nie mogą być tolerowane w normalnie funkcjonującym państwie. Działo się to przy wy­raźnym wsparciu państw sąsiednich: Niemiec, ZSRR i Czechosłowacji, co jeszcze bardziej za­ostrzało wzajemne stosunki. Mimo wszystko zakres swobód obywatelskich i możliwości zacho­wania substancji narodowej okazały się na Ukrainie Zachodniej niewspółmiernie większe niż na terenach Ukrainy Radzieckiej.

[6] Ukraińcy stanowili najliczniejszą i najbardziej kłopotliwą mniejszość narodową II Rzeczpospolitej, od 14 do 15% ludności Polski.

[7] Wśród tłumaczy, publicystów, uczonych i polityków pracujących w tym okresie nad zbliżeniem między obydwoma narodami, wyróżniali się ze strony polskiej: Aleksander Brückner, Tadeusz Hołówko, Leon Wasilewski, Zofia Wojnarowska i Julian Wołoszynowski. Natomiast ze strony ukraińskiej byli to: Bohdan Ławrowśkyj, Bohdan Łepkyj, Jewhen Małaniuk, Sydir Twerdochlib i Mykoła Woronyj. Tadeusz Hołówko i Sydir Twerdochlib zapłacili najwyższą cenę za swoją działalność – obaj zginęli z rąk ukraińskich przeciwników porozumienia.

[8] Ukraińscy emigranci (głównie tzw. emigracja petlurowska) stali na stanowisku kompromisu i współpracy z państwem polskim, natomiast Ukraińcy galicyjscy w znaczącej części bojkoto­wali wszelkie inicjatywy zmierzające do unormowania wzajemnych stosunków, obwiniając Po­laków o udaremnienie próby wybicia się na niepodległość.

[9] Związek Zbliżenia Narodów Odrodzonych został utworzony w Warszawie 10 I 1921 r. Statut związku opracował T. Hołówko. On też był jednym z głównych inicjatorów powołania w stycz­niu 1926 r. w Paryżu organizacji „Prometeusz”, skupiającej przedstawicieli emigracji politycznej Gruzji, Azerbejdżanu, Turkiestanu, Ukrainy, Tatarów Krymskich i Nadwołżańskich, narodów północnego Kaukazu oraz Kozaków Dońskich i Kubańskich. Zwalczanie tego ruchu było jed­nym z podstawowych priorytetów działania organów bezpieczeństwa państwowego ZSRR.

[10] Utwory poety wybrano ze zbiorków Soniaczni klarnety i Płuh. „Przymierze” zamieściło je w 1921 r. w nr. 5, 22/23, 32/33.

[11] Przekłady tygodnik zamieścił w 1921 r. – B. Hrinczenki w nr. 5, 0. Ołesia w nr. 30/31.

[12] Nr 9/10 i 30/31 z 1921 r.

[13] Nr 12,13,14 z 1920 r.

[14] Z. 20–21 z 1922 r.

[15] Z. 29–30 z 1923 r.

[16] K. P., Ukraińska Akademia Nauk w Kijowie, t. 5; L. Wasilewski, Z życia kulturalnego na Ukrainie Sowieckiej, t. 7. Oba z 1923 r. Idem, Działalność naukowa na Ukrainie, t. 16; Idem, Na Rusi Podkarpackiej, t. 19. Oba z 1926 r.

[17] Od epigonizmu do samodzielności (nowe prądy w literaturze ukraińskiej), t. 28.

 

 


                                       

                                         При цитуванні і використанні матеріалів посилання на сайт обов'язкове.