Agnieszka Stec. Problemy_2

Niestety w większości tytułów prasy polskiej wydawanych w latach dwu­dziestych kultura ukraińska pojawiała się sporadycznie, a tylko nieliczne pi­sma literackie i społeczno-kulturalne tego okresu były rzeczywiście zaintere­sowane prezentowaniem twórczego dorobku Ukraińców na swoich łamach. Te najbardziej poczytne i wpływowe, jak: „Kurier Literacko-Naukowy” (dodatek do popularnego “Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, wydawanego w latach 1924–1939) oraz “Tygodnik Ilustrowany” (1859–1939) nie były zupełnie zainteresowane tą tematyką.

Podsumowując pierwszą dekadę działalności w zakresie popularyzacji kultury ukraińskiej w II Rzeczpospolitej należy stwierdzić, że przyniosła ona raczej niewielkie rezultaty. W zasadniczy sposób wpłynęły na to wciąż jeszcze żywe emocje wywołane wojną polsko-ukraińską w Galicji. Powodowały one powszechnie panującą wzajemną niechęć oraz brak woli do jej przezwyciężenia.

Dopiero w latach trzydziestych zarysowała się realna szansa poprawy stosunków polsko-ukraińskich, co miało swoje odbicie w ożywieniu popularyzacji kultury ukraińskiej w Polsce. Okres ten upłynął pod znakiem intensyfikacji dążeń to kompromisu wysuwanych z obu stron, których zwieńczeniem stało się pod­pisanie tzw. umowy normalizacyjnej[1] (1935 r.). Pojawiło się wtedy wiele cen­nych inicjatyw, z których najważniejsze to: powstanie Ukraińskiego Instytutu Naukowego w Warszawie[2] (1930 r.) oraz utworzenie „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” (1932–1938). Oba wymienione centra zajmowały się szeroko pojętą problematyką ukraińską z naciskiem na dzieje stosunków polsko-ukraińskich i choć ich wpływy ograniczały się do środowisk związanych z ruchem prome­tajskim, jednak odegrały swoją rolę w przybliżaniu kultury ukraińskiej społe­czeństwu polskiemu.

W 1933 r. następuje przełom w stosunkach polsko-ukraińskich wywołany rozczarowaniem Ukraińców do polityki radzieckich władz komunistycznych na Ukrainie, spowodowanym masowymi represjami i wielkim głodem oraz zmęczeniem polityką negacji w stosunku do państwa polskiego. Miało to po­zytywny wpływ na wzrost zainteresowania prasy polskiej tematyką ukraińską. Najpoczytniejsze i najbardziej wpływowe pisma wypowiadają się w kwestii rozwiązania problemu ukraińskiego w Polsce, apelują o pokonanie wzajemnej ignorancji. Tak było np. w przypadku „Tygodnika Ilustrowanego”, który jeszcze w początkowym okresie istnienia II Rzeczypospolitej zwykł nazywać Ukraińców „hordami hajdamackimi”[3].

W latach 1933–1934 następuje kulminacja zainteresowania kulturą ukraińską w Polsce międzywojennej. Pojawiają się wtedy liczne artykuły o literaturze ukraińskiej, również tej tworzonej we Lwowie – centrum ówczesnego życia kulturalnego Ukraińców mieszkających w Polsce, a przede wszystkim następujeje prawdziwy „boom” przekładów poezji ukraińskiej, wśród których przewagę mają twórcy emigracyjni (J. Małaniuk), jednak coraz częściej zaczynają pojawiać się utwory Galicjan (S. Hordynśkyj, B. I. Antonycz).

Nie zapomniano także o ukraińskiej literaturze proletariackiej. Dużą rolę w jej popularyzacji odegrał „Miesięcznik Literacki” (1929–1931), redagowany przez Aleksandra Wata. To cieszące się uznaniem w środowiskach inteligencji lewicującej, pismo zaproponowało wydanie osobnego numeru poświęcono twórczości lwowskich pisarzy zgrupowanych wokół czasopisma “Wikna”. Poza szkicem informacyjnym o zachódnioukraińskiej literaturze proletariackiej, zamieszczono liczne przykłady poezji i prozy jej reprezentantów[4]. Niestety wydanie to zostało ocenzurowane i ukazało się z licznymi białymi plamami.

Polska prasa jako pierwsza donosi o represjach wobec przedstawicieli kultury i nauki na Ukrainie Radzieckiej, choć takie informacje z trudem przedosta­wały się poza granice ZSRR. Szczególnie wstrząsającym epizodem tych wyda­rzeń była samobójcza śmierć pisarza ukraińskiego Mykoły Chwylowego, która w polskiej publicystyce urosła do rangi symbolu, a prześladowanych za tenden­cje narodowe w USRR nazywano „Chwylowyje”.

Wśród wydawnictw prasowych zdecydowanie największy wkład w propa­gowanie kultury ukraińskiej w omawianym okresie miało, wydawane przez Jerzego Brauna, czasopismo „Zet” (1932–1939). Na jego łamach dużo miej­sca poświęcano sprawom ukraińskim, ujmując je poważnie i rzeczowo, co było zjawiskiem raczej rzadkim w ówczesnej publicystyce polskiej. W specjalnych działach pisma, jak: kolumna ukraińska i kronika ukraińska stale informowano o rozwoju ówczesnej twórczości Ukraińców z obu stron Zbrucza. Zamieszczano liczne przekłady z ówczesnej poezji ukraińskiej starając się dać całościowy ob­raz procesów rozwojowych tej literatury.

Drugie miejsce po „Zet” pod względem intensywności popularyzacji zajmo­wała „Kamena” (1933–1939), propagująca zbliżenie kulturalne narodów słowiań­skich. Pismo zamieszczało szczególnie dużo przekładów i starało się uwzględ­niać wszystkie tendencje współczesnej twórczości Ukraińców, a o najciekaw­szych wydarzeniach w kulturze ukraińskiej można było przeczytać w obszernej kronice słowiańskiej redagowanej przez Kazimierza Andrzeja Jaworskiego.

Charakterystyczne dla lat trzydziestych były wydania specjalne numerów polskich czasopism w całości poświęcone kulturze ukraińskiej. Ten sposób po­pularyzacji twórczości Ukraińców zainicjowały w 1934 r. „Lwowskie Wiadomo­ści Muzyczne i Literackie”[5] (1925–1934), podając obszerne informacje o poezji, plastyce i muzyce ukraińskiej. Jednak o tym, jak bogate i interesujące jest ukraińskie życie kulturalne w Polsce można było przekonać się czytając, szeroko komentowany zarówno przez Polaków, jak i Ukraińców, specjalny ukraiński numer “Sygnałów”[6] (1933–1934, 1936–1939). W tym wydaniu starano się przedstawić wszystkie tendencje w rozwoju ówczesnej literatury, muzyki, sztuki, teatru, a nawet prasy i nauk humanistycznych ilustrując je licznymi przekładami poezji i prozy oraz reprodukcjami dzieł sztuki. Należy dodać, że pismo to przez cały czas swojego istnienia żywo interesowało się sprawami kultury ukraińskiej.

W 1935 r. tradycję specjalnych numerów kontynuują „Wiadomości Literackie” (nr. 32). Najciekawszym elementem tego wydania był artykuł Tadeusza Hollendra, poświęcony analizie ówczesnej literatury ukraińskiej z terenu Lwowa. Autor uznając Lwów za wspólne miasto Polaków i Ukraińców, zaapelował o odrzucenie negatywnych stereotypów i zbliżenie przede wszystkim kulturalne obu narodów.

W tym samym roku w jednym z najbardziej poczytnych pism dwudziestolecia międzywojennego, „Tygodniku Ilustrowanym” (nr 2) ukazuje się artykuł poświecony twórczości lwowskich poetów ukraińskich z licznymi przekładami, którego autorem był znany tłumacz i popularyzator kultury Ukraińców galicyjskich – Zdzisław Kunstman.

Stale poszerza się krąg tytułów prasowych zainteresowanych prezentowa­niem kultury ukraińskiej. Pod koniec lat trzydziestych do grona tego dołącza się “Ateneum” (1938–1939), gromadzące wybitnych krytyków i publicystów polskich pod egidą Stefana Napierskiego. Pismo miało początkowo szerokie pla­ny prezentowania kultury ukraińskiej, a zwłaszcza literatury, jednak nie zdoła­ło ich zrealizować, wkrótce upadło z przyczyn finansowych.

Zdarzały się również takie czasopisma, jak „Droga” (1922–1937) związana z obozem piłsudczyków, która choć zawsze żywo reagowała na różne aspekty polityki państwa w stosunku do mniejszości ukraińskiej, jednak kulturze ukra­ińskiej poświęciła znikomą uwagę.

Oddzielnie należy wspomnieć o „Biuletynie Polsko-Ukraińskim” (1932–1938), jako jedynym czasopiśmie w całości poświęconym problematyce ukra­ińskiej wydawanym w języku polskim w okresie międzywojennym. Tygodnik ten, choć miał bogaty dział literacki, prezentujący przede wszystkim najnow­szą twórczość Ukraińców, to jednak nie odegrał wielkiej roli w popularyza­cji kultury ukraińskiej w Polsce. Pismo miało stały krąg czytelników, rekrutu­jących się ze zwolenników ruchu prometejskiego i niestety nie zawsze potrafiło wyjść poza tę grupę. Największe zainteresowanie ukraińską twórczością „Biu­cetyn” wykazał w 1933 r., czyli w pierwszym okresie jego wydawania. Póź­niej, w miarę upływu czasu to ożywienie osłabło na korzyść problematyki po­litycznej. Po protestach czytelników w 1938 r. następuje ponowny wzrost za­interesowania tematyką kulturalną. Na łamach „Biuletynu” ukazało się w sumie ponad sto przekładów utworów pisarzy ukraińskich, w przeważającej większóści poezji (głównie T. Szewczenki, O. Olżycza, J. Małaniuka, P. Tyczyny i N. Liwyćkiej-Chołodnej), co stanowiło prawie 1/3 tłumaczeń zamieszczanych w pozostałych pismach dwudziestolecia międzywojennego. „Biuletyn” interesował się przede wszystkim współczesną literaturą z obu stron Zbrucza oraz różnymi aspektami polityki narodowościowej w USRR, jak: ukrainizacja i późniejsze represje, odnotowywanie wykazów literatury zakazanej i sylwetek prześladowanych pisarzy. Jednak w optyce zainteresowań tygodnika znajdowały przede wszystkim stosunki polsko-ukraińskie, co wynikało z profilu pisma, które miało za zadanie zbliżenie obu narodów. Choć redakcja „Biuletynu” nie osiągnęła znaczących rezultatów w dziedzinie popularyzacji spraw ukraińskich, to o zainteresowaniu tygodnikiem świadczyły liczne polemiki i sprostowania oraz wykorzystywanie materiałów publikowanych na jego łamach przez inne polskie czasopisma.

Niestety w wielu pismach twórczość ukraińska była tylko jednorazową inicjatywą, przeważnie wynikającą z ówczesnej koniunktury oraz czasowych sympa­tii narodowościowych. Widać to zwłaszcza pod koniec lat trzydziestych, kiedy to następuje spadek zainteresowania kulturą ukraińską prasy polskiej, a nawet całkowite odejście od tej tematyki. Było to uwarunkowane zmianą sytuacji politycz­nej, a zwłaszcza narastającym prawdopodobieństwem konfliktu z Niemcami.

Niniejszy krótki przegląd ukrainiki w polskich tytułach prasowych dwu­dziestolecia międzywojennego miał na celu wskazanie najważniejszych, naj­bardziej znaczących inicjatyw popularyzujących kulturę ukraińską w polskiej prasie wydawanej w okresie istnienia II Rzeczypospolitej. Dokonując selekcji czasopism wzięto pod uwagę kilka kryteriów, wśród których znalazły się: profil pisma (literacki bądź społeczno-kulturalny), jego rola w ówczesnym życiu kul­turalnym oraz zasięg oddziaływania. Wyjątkiem jest tu „Biuletyn Polsko-Ukraiński” i „Ruch Słowiański”, wydania specjalistyczne, o ograniczonym kręgu czytelniczym, jednak ze wszech miar warte uwzględnienia z racji poruszanej bardzo ważnej tematyki[7].

Proces popularyzacji kultury ukraińskiej w Polsce międzywojennej był waż­nym czynnikiem w dziele normalizacji wzajemnych stosunków, miał na celu nie tylko polsko-ukraińskie zbliżenie kulturalne, a przede wszystkim przynajmniej częściowe zasypywanie przepaści dzielącej dwa sąsiadujące ze sobą od wieków narody. Działania te niestety nie przyniosły spodziewanych efektów.

Zastanawiając się nad osiągnięciami i zaniedbaniami w dziedzinie propagowania twórczego dorobku Ukraińców w Polsce trzeba zwrócić uwagę na to, że tylko nieliczne tytuły prasowe, na łamach których pojawiała się kultura ukraińska osiągały duże nakłady i docierały do szerokiego grona czytelników (jak np. “Tygodnik Ilustrowany” i “Kurier Literacko-Naukowy”), pewien wpływ mogły wywierać również pisma o charakterze opiniotwórczym, jak np. „Wiadomości Literackie” i „Skamander”, pozostałe ze względu na niskie nakłady bądź też prezentujące tematykę specjalistyczną, powiązane z różnymi grupami nacisku mogłu dotrzeć tylko do wąskiego kręgu zainteresowanych.

Ponadto strona polska zawsze patrzyła na sprawy ukraińskie przez pryzmat aktualnie prowadzonej polityki, zazwyczaj mało przychylnej dla Ukraińców. To także miało swoje odbicie na łamach prasy i w zasadniczy sposób warunkowa­ło jej zainteresowanie problematyką ukraińską.

Biorąc pod uwagę powyższe należy stwierdzić, że popularyzacja kultury ukraińskiej w Polsce w omawianym okresie nie osiągnęła zakładanych rezulta­tów, a nasilenie tego procesu nie odpowiadało niestety wymogom czasu.

 

 

Warszawskie Zeszyty Ukrainoznawcze 19–20. ­– Warszawa 2005. – S. 265–273.

 


[1] Była to próba normalizacji stosunków polsko-ukraińskich podjęta przez działaczy UNDO (Ukrajinśkiego Nacjonalno-Demokratycznego Objednannia) oraz ministra spraw wewnętrznych Mariana Kościałkowskiego. Strona rządowa obiecała złagodzić politykę wobec mniejszo­ści ukraińskiej.

[2] Ukraiński Instytut Naukowy został utworzony z inicjatywy ukraińskich środowisk emigracyj­nych. W ramach Instytutu prowadzono prace naukowe z dziedziny studiów ukrainoznawczych obejmujących: ekonomię, życie społeczne, polityczne i religijne oraz historię i kulturę. Instytut prowadził wykłady, kursy i odczyty o charakterze naukowym i popularnym, a także działalność wydawniczą. Szczególne znaczenie miała utworzona w 1933 r. komisja do badania zagadnień polsko-ukraińskich, z którą ze strony polskiej współpracowali m. in.: W. Bączkowski, M. Handelsman, O. Halecki, J. Pogonowski, W. Tatarkiewicz i L. Wasilewski.

[3] Takie określenia można było znaleźć np. w felietonach Kornela Makuszyńskiego pt. Po powrocie, będących relacjami z wojny polsko-ukraińskiej.

[4] Nr 16 z 1931 r.

[5] Nr 80 z 1934 r.

[6] Nr 4–5 z 1934 r. Szerzej zob.: A. Stec, Literatura ukraińska na lamach „Sygnałów”, [w:] Warszawskie Zeszyty Ukrainoznawcze 2001, t. 11–12, s. 447.

[7] Oczywiście zawsze może pojawić się zarzut, że te czy inne tytuły prasowe nie zostały wzię­te pod uwagę, jak choćby „Bunt Młodych”, „Wschód – Orient”, „Sprawy Narodowościowe”. Jednak ograniczone ramy referatu nie pozwoliły na uwzględnienie większej liczby „wyjątków” (tzn. czasopism nie spełniających założonych kryteriów selekcji). Poza tym nadal trwają pra­ce nad opracowaniem pełnej bibliografii ukrainiki w wydawnictwach prasowych II Rzeczypo­spolitej. Prace te są prowadzone przez autorkę w ramach projektu badawczego Katedry Ukrainistyki UW i Studium Europy Wschodniej UW oraz przez zespół Pracowni Literatury Ukra­ińskiej PAN. Wydanie pierwszego tomu tej bibliografii, obejmującego kulturę ukraińską na łamach prasy polskiej wychodzącej w dwudziestoleciu międzywojennym jest planowane 2005 r. i ukaże się w ramach serii. „Bibliografia Europy Wschodniej” pod red. Jana Malickiego.

 

 

 


                                       

                                         При цитуванні і використанні матеріалів посилання на сайт обов'язкове.